ścianki działowe stewia suknie ślubne Kwatera prywatna Jastrzębia Góra do plazy 350m<br /><br />, Ośrodek wypoczynkowy Jastrzębia Góra od plazy 750m<br /><br />, Agroturystyka Jastrzębia Góra do plaży 700m<br /><br />, Ośrodek wypoczynkowy Jastrzębia Góra do morza 1200m<br /><br />, Willa Jastrzębia Góra od plazy 80m<br /><br />, Ośrodek wypoczynkowy Jastrzębia Góra od wody 1400m<br /><br />, Agroturystyka Jastrzębia Góra od plazy 500m<br /><br />, Kwatera prywatna Jastrzębia Góra do plaży 1km<br /><br />, Willa Jastrzębia Góra od plazy 1400m<br /><br />, Camping Jastrzębia Góra od plaży 400m<br /><br />

Strona główna

Kwatera prywatna Jastrzębia Góra do plazy 350m

Kwatera prywatna Jastrzębia Góra Suska Proponujemy noclegi 2 os. Cena 150 os.Obiekt:restauracje, centrum odnowy biologicznej, ekskluzywne łózka, koc, balkon, obia

Ośrodek wypoczynkowy Jastrzębia Góra od plazy 750m

Ośrodek wypoczynkowy Jastrzębia Góra Sumowska Oferujemy nocleg 5 osobowy. Cena 110 os.Obiekt:bary, salon odnowy biologicznej, lozko dwu osobowe, balkon, tv, obiadok

Agroturystyka Jastrzębia Góra do plaży 700m

Agroturystyka Jastrzębia Góra Płużyńska Proponujemy wolne noclegi 3 os. Cena 50 os.Obiekt:centrum turystyczne, centrum odnowy biologicznej, wygodne łózko wodne, paraw

Ośrodek wypoczynkowy Jastrzębia Góra do morza 1200m

Ośrodek wypoczynkowy Jastrzębia Góra Halańska Oferta noclegi 2 osobowy. Cena 60 os.Obiekt:basen kryty, baseny, lozko dwu osobowe, leżak, radio, śniadania, do pla

Willa Jastrzębia Góra od plazy 80m

Willa Jastrzębia Góra Rajchemba Polecamy noclegi 6 os. Cena 90 os.Obiekt:basen kryty, sauna, wygodne spanie, dostep do internetu, łazienka, obiady i śniadania,

Ośrodek wypoczynkowy Jastrzębia Góra od wody 1400m

Ośrodek wypoczynkowy Jastrzębia Góra Koszykowska Proponujemy noclegi 5 osobowy. Cena 65 os.Obiekt:plac zabaw, centrum rekreacji, 2 łóżka 1 osobowe, łazienka, pa

Agroturystyka Jastrzębia Góra od plazy 500m

Agroturystyka Jastrzębia Góra Zajczewska Proponujemy wolne noclegi 6 osobowy. Cena 170 os.Obiekt:centrum masażu, basen, łóżko oraz dostawka, telewizor, koc, obiady i

Kwatera prywatna Jastrzębia Góra do plaży 1km

Kwatera prywatna Jastrzębia Góra Pulczyńska Oferujemy nocleg w pokoju 5 os. Cena 180 os.Obiekt:grill, parking, łóżko oraz dostawka, dostep do internetu, leżak,

Willa Jastrzębia Góra od plazy 1400m

Willa Jastrzębia Góra Głębicka Oferujemy wolne noclegi 6 osobowy. Cena 90 os.Obiekt:dyskoteka, grill, wygodne spanie, wanna z hydromasażem, telewizor, obiady i

Camping Jastrzębia Góra od plaży 400m

Camping Jastrzębia Góra Dziubińska Proponujemy noclegi 6 os. Cena 40 os.Obiekt:centrum rekreacji, salon masazu, łóżko łaczone 2 osobowe, kuchenka gazowa, koc,
| 1 | 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

On Pana zastepuje i on w niebytnosci Pana zwykl sam przyjmowac i zabawiac gosci (Daleki krewny panski i przyjaciel domu). Widzac goscia, na folwark dazyl po kryjomu (Bo nie mogl wyjsc spotykac w tkackim pudermanie); Wdzial wiec, jak mogl najpredzej, niedzielne ubranie Nagotowane z rana, bo od rana wiedzial, ze u wieczerzy bedzie z mnostwem gosci siedzial. Pan Wojski poznal z dala, rece rozkrzyzowal I z krzykiem podroznego sciskal i calowal; Zaczela sie ta predka, zmieszana rozmowa, W ktorej lat kilku dzieje chciano zamknac w slowa Krotkie i poplatane, w ciag powiesci, pytan, Wykrzyknikow i westchnien, i nowych powitan. Gdy sie pan Wojski dosyc napytal, nabadal, Na samym koncu dzieje tego dnia powiadal. "Dobrze, moj Tadeuszu (bo tak nazywano Mlodzienca, ktory nosil Kosciuszkowskie miano Weszlam do pokoju numer 315. Za biurkiem siedzial niemlody juz mezczyzna w cywilnym ubraniu. „Dlaczego on jest po cywilnemu? - myslalam. - Czy to dobrze, czy zle, ze on jest po cywilnemu...” Serce walilo mi jak oszalale, w gardle mialam sucho. Mezczyzna zza biurka patrzyl na mnie przenikliwie. - Dzien dobry... - odpowiedzial na moje powitanie. - Pani dzis rano otrzymala wezwanie, prawda? Prosze bardzo, moze pani usiadzie... Usiadlam sztywno na krzesle. Wyjal z szuflady jakies papiery, przejrzal je pobieznie. - Moze pani zechce podac mi swoje dane osobiste... Powiedzialam. W zdenerwowaniu podalam mu biezacy rok jako rok swojego urodzenia. - Pani jest bardzo przestraszona... niepotrzebnie! Chodzi mi tylko o kilka informacji... Nie moglam sie opanowac i czulam sama, jak dygoca mi usta. - Prosze sie uspokoic, doprawdy... w ten sposob nie bedzie pani mogla zebrac mysli. Bardzo zalezy mi na tym zeby odpowiadala mi pani rzeczowo i spokojnie. - Chwileczke, dobrze? - poprosilam. Kilka razy odetchnelam gleboko.- Jeszcze sekunde... ja sie zaraz pozbieram...- Prosze bardzo... moze ja zaczne mowic, a pytania i odpowiedzi zostawimy na pozniej? Przez ten czas pani sie bedzie zbierac! - - usmiechnal sie. - - Otoz, sprawa wyglada nastepujaco... - urwal i znowu popatrzyl na mnie badawczo. - Pani sie mnie boi, tak? Obawia sie pani, ze ja tu zatrzymamy, zalozymy kajdanki, wytoczymy sprawe? A ja juz mowilem, ze chodzi mi tylko o pare szczegolow. Zreszta... moze pani poczuje sie lepiej, jezeli i ja podam swoje personalia. Nazywam sie Ligota, pani zna mojego syna, prawda? Ja z kolei znam Marcina. Jestem jego kuratorem i zostalem nim na wlasna prosbe... Czy to wszystko chociaz w pewnym stopniu uspokaja pania? - W pewnym stopniu... - przyznalam silac sie na usmiech. - Nie mam najmniejszego obowiazku mowic pani o tych rzeczach, ale za wszelka cene chce, aby doszla pani do jakiej takiej rownowagi! - Dziekuje panu... - Czy pani wie o tym, ze wczoraj po poludniu Marcin wyszedl z domu i do tej pory nie powrocil? Po tych wszystkich informacjach, ktorych mi udzielil cichym, spokojnym tonem, to pytanie rzucil nieoczekiwanie ostro. W pierwszej chwili jego sens nie dotarl do mnie. - Slucham? Powtorzyl. Zrozumialam.- Nic nie wiem... - odparlam dretwo.- Wczoraj po poludniu wyszedl z domu nie zostawiajac zadnej wiadomosci. W tej chwili szukamy go i kazda informacja, ktora moglaby nam w tym pomoc, jest dla nas niezwykle istotna. Czy pani ma cos do powiedzenia? - Nie. - Nie? Wiec pytam dalej. Kiedy widziala pani Marcina po raz ostatni? - To bylo przed swietami... odprowadzil mnie na dworzec, kiedy wyjezdzalam do swojej babki. - Czy mam to traktowac jako pani przemyslana odpowiedz? - Oczywiscie! - Czy jest cos, co pani chce ukryc, ze rozpoczyna pani rozmowe ze mna od klamstwa? Kazde klamstwo nie tylko pogarsza sprawe Marcina, ale rowniez i pania stawia w kregu pewnych podejrzen... - Nie rozumiem pana... widzialam go ostatni raz na dworcu! - Widziala go pani po raz ostatni na boisku szkolnym- sprostowal. - Tak, slusznie! - przyznalam. - Ja zle rozumialam to pytanie! Ostatni raz rozmawialam z nim na dworcu, a ostatni raz widzialam go na boisku! - Teraz pani widzi, dlaczego zalezy mi na rzeczowych odpowiedziach. Kazda nie przemyslana moze jedynie wprowadzic mnie w blad. Czy pani ma jakies osobiste przypuszczenia, czy pani domysla sie, gdzie obecnie przebywac moze Marcin? - Nie. Nie mam pojecia... - Prosze przedstawic mi w ogolnym zarysie przebieg waszej znajomosci! Przedstawilam. Sluchal wszystkiego nie spuszczajac ze mnie wzroku. - Tak... wiec pani dowiedziala sie prawdy od swojego przyjaciela i wtedy... co pani wtedy zrobila?